
O książce Elizy Kąckiej „Wczoraj byłaś zła na zielono” słyszał już chyba każdy. Szczególnie od czasu kiedy autorka w 2025 r otrzymała za tę pozycję podwójną nagrodę Nike – główną i nagrodę czytelników. Książka została wydana w wydawnictwie Karakter w 2024.
To nie jest łatwa lektura. Wymagająca, ale i fascynująca zarazem. Jest bardzo osobista i szczera. Bezkompromisowa i brawurowa, jak czytamy na okładce. Autorka odważnie wpuszcza czytelnika do swojego świata. Nie romantyzuje, nie lukruje. Nie waha się nazywać rzeczy po imieniu.
Autorka
Eliza Kącka Pisarka, literaturoznawczyni, krytyczka. Zdobywczyni podwójnej Nagrody Literackiej Nike 2025, od jury i czytelników, za “Wczoraj byłaś zła na zielono”, brawurowy zapis życia Pingwina i Rudej, czyli matki i córki w spektrum autyzmu. Jest też autorką kilku książek prozatorskich, akademickich, zbioru esejów i wyborów poezji. Felietonistka i współpracowniczka „Tygodnika Powszechnego”.
Moje wrażenia
Książka musiała poczekać na swój moment. To nie jest lektura do autobusu czy poczekalni, ale raczej na spokojny czas, kiedy można się skupić. Mi udało się po nią sięgnąć dopiero na wakacyjnym wyjeździe i chyba dobrze, bo dzięki temu mogłam ją na spokojnie przetrawić.
Autobiograficzna proza Elizy Kąckiej to nie jest to łatwa lektura. Książka jak i jej życie, wymyka się schematom. Można poczuć się tak, jakbyśmy oglądali zdjęcia z rodzinnego albumu, z którego wypadły kartki- autorka przedstawia sceny, ale bez zachowanej chronologii. Faktów się domyślamy. Zamiast uporządkowanej historii dostajemy okruchy życia, obrazy zapisane w pamięci. Jednak opisane tak barwnie, że bez trudu można sobie wyobrazić daną sytuację i towarzyszące bohaterom emocje.
Macierzyństwo ekstremalne
Pokazane w książce sceny z życia matki i córki to macierzyństwo ekstremalne. Po trudnym porodzie następuje zderzenie z macierzyństwem, które nie mieści się w podręcznikowych opisach. Gdzie wszystko jest inaczej. Ze mną zostanie jeden krótki cytat zawierający jakby esencję ekstremalnego macierzyństwa.
Trudno jest walczyć na dwa fronty, wiesz, jedną ręką gasić twój niepokój, a drugą złość otoczenia.
Sama prawda. Takich perełek jest w tekście wiele. Autorka cytuje także wypowiedzi, które usłyszała jako matka od osób z otoczenia, jak można się domyślać – specjalistów, sąsiadów, przechodniów itd. Opinie, pośpieszne osądy i niechciane porady, bardzo często zupełnie ze sobą sprzeczne. Czytając je wyczuwamy absurdalność takich sytuacji. Myślę, że wielu rodziców zna to ze swojego życia.
Wielu rodziców rozpozna siebie na kartach tej książki. Choć oczywiście opowiada ona o jednym konkretnym dziecku i jego matce, więc nie jest to obraz, który zawiera szerokie spektrum wszystkich możliwych objawów i zachowań. Jednak niektóre sytuacje i emocje są na pewno wspólne dla wielu, choćby jechanie komunikacją miejską z cykającą bombą na kolanach…
Uważam, że nie jest łatwo pisać o sobie i córce w taki sposób, żeby wpuścić czytelnika do środka swojego świata, ale jednak nie zdradzić wszystkiego – ochronić to co jest zbyt prywatne. Być może dlatego nie mamy pełnego obrazu historii, bo przecież jest to książka o napisana przede wszystkim z myślą i ze względu na Rudą, a Ruda to przecież prawdziwa dziewczyna z krwi i kości a nie fikcyjna bohaterka.
Autyzm
Dzięki tej książce o spektrum autyzmu jest głośno choć, co ciekawe, słowo autyzm nie pada w tekście ani razu, a sama książka nie jest edukacyjna. Właściwie nie jest to książka tylko o autyzmie, ale o uważności na drugiego człowieka, szacunku dla jego inności, o sile miłości matki i dziadków, ale także o bezsilności, walce, zapadaniu się rodzica, o czasem trudnych relacjach z otoczeniem i specjalistami. Autorka nie pomija oddziaływań nietypowego zachowania dziecka nie tylko na otoczenie, ale i na rodzica. Nie ma tu pudrowania rzeczywistości.
Jak mówi sama autorka w wywiadzie na portalu Hello Zdrowie „Macierzyństwa słusznie można się bać” (https://zycie.hellozdrowie.pl/eliza-kacka-macierzynstwa-slusznie-mozna-sie-bac/) to książka o dobijaniu się do drugiego, o tworzeniu nieoczywistych relacji. Raczej o matce i córce niż samym spektrum artyzmu czy o walce z systemem.
Dla kogo jest ta książka?
To nie jest książka, dla tych, którzy szukają akademickiego opisu spektrum autyzmu, ani dla tych, którzy chcą usłyszeć jak pracować z dzieckiem w spektrum. To proza dla prawdziwych koneserów – tych którzy lubią literackie nawiązania, niestandardowe porównania.
Książka nie wszystkim będzie się podobać, ale tym, którzy po nią sięgną, przyniesie zaproszenie do niezwykłego świata matki i córki, opowieść o ich życiu, konkretnym i niepowtarzalnym; raczej świadectwo, niż podręcznik. Jednak zdecydowanie wart tego by po niego sięgnąć.
O życiu matek OzN
Książka Elizy Kąckiej to jedna z publikacji napisanych przez matki o życiu ich dzieci. O życiu z autyzmem w tle opowiada Olga Ptak Kto ukradł jutro – historia matki i syna. Inne książki to zapis rozmów z mamami OzN (osób z niepełnosprawnością).
- Joanna Omylak 50 twarzy matki dziecka na zawsze
- Martyna Kulawik „Mam na imię …”
- Jacek Hołub „Żeby umarło przede mną”
Kampanie społeczne o życiu rodziców OzN
- Dzień Opiekuna 12.02.2026 – kampania społeczna „Póki MY żyjemy”
- Kampania społeczna Póki MY żyjemy
- Kampania Ważni i Widoczni
- Zbiór wywiadów z rodzicami można znaleźć tutaj Rzeczywistość rodziców dzieci w spektrum
- Zbiór listów rodziców do polityków Spodziewaj się listu – publikacja
