
„Mam na imię … Kobiety, które zatraciły swoje imię. O mamach dzieci z niepełnosprawnościami”
Spośród publikacji opowiadających o życiu matek osób z niepełnosprawnościami (OzN) ta jest wyjątkowa, bo choć historie są trudne to nie są przytłączające. Książka „Mam na imię … Kobiety, które zatraciły swoje imię. O mamach dzieci z niepełnosprawnościami„ Martyny Kulawik wydana została w 2026 r przez nowo powstałe Wydawnictwo Spektrum 24. Egzemplarz recenzencki otrzymałam od wydawnictwa.
O książce
Książka jest zapisem 11 rozmów z kobietami, które łączy to, że są matkami OzN. Są wśród nich także matki dzieci z autyzmem, choć oczywiście nie tylko. Odpowiadają na podobne pytania, ale każda inaczej. Łączy je miłość do dzieci, siła i energia życiowa. To książka, która nie tylko opisuje trudną rzeczywistość, ale też daje nadzieję, że mając chore czy niepełnosprawne dziecko da się żyć, da się być kobietą. Można mieć nie tylko swoje imię, ale i pasję i chęć życia.
Książka mówi o trudnej codzienności o procesie znikania, który często dotyka matki po diagnozie dziecka. Kiedy stawiamy to dziecko na pierwszym miejscu tym samym zapominamy o sobie, unieważniamy siebie i swoje potrzeby. Wiele matek wpada w tą pułapkę i dla wielu kończy się to wypaleniem rodzicielskim, a czasem depresją. Tymczasem rozmówczynie Martyny Kulawik pokazują, że nie musi tak być.
Książka zrywa z mitem matki Polki męczennicy. Pokazuje, że można żyć inaczej. Odpowiada, gdzie szukać siły, a jednocześnie nie lukruje i nie wygładza rzeczywistości.
O autorce
Martyna Kulawik tak pisze o sobie: „Mam na imię Martyna. Kończę w tym roku 37 lat, więc już z górki do wieku, który mnie kiedyś przerażał. Jestem żoną całkiem fajnego faceta od 15 lat i mamy wspólnie czterech synów. Nasze dzieci w większości są neuroróżodrodne jak ich rodzice. Na co dzień jestem z chłopakami w domu i realizujemy edukację domową – nasze starsze dzieci nigdy nie chodziły do szkoły. Ja sama lubię spacery, czytać książki i jeździć na rowerze. Bardzo lubię również ludzi i spotkania z nimi – dużo się uczę od nich. W zeszłym roku napisałam książkę, która nie została w szufladzie, a została wydana w wersji drukowanej. Uczę się żyć, a nie tylko przetrwać. Jak również bycia tu i teraz.” opis ze strony konferencji Spojrzenie na wypalenie, gdzie Martyna jest prelegentką – więcej tutaj
Martyna prowadzi profil @rozkminy Marti
Rozmówczynie
11 matek dzieci z różnymi niepełnosprawnościami: spektrum autyzmu, ADHD, niepełnosprawność intelektualna, wady genetyczne, stwardnienie guzowate. Łączy je trudna codzienność, ale także wyjątkowa siła i mądrość życiowa, ogromna miłość do dzieci, wiara w życie, a także u niektórych wiara w Boga.
Moje wrażenia
Książka jest zapisem rozmów, więc czyta się ją dobrze i szybko. Szczególnie jeśli ktoś lubi słuchać opowieści o życiu.
Dla kogo jest tak książka?
- dla matek, szczególnie tych mierzących się z wyzwaniem niepełnosprawności dziecka
- dla kobiet, które boją się trudnego macierzyństwa
- dla matek po trudnej diagnozie
- dla osób, w których otoczeniu jest matka OzN
- dla specjalistów i studentów pracujących z mamami OzN
O życiu matek OzN opowiadają także
Znana książka Jacka Hołuba „Żeby umarło przede mną. Opowieści matek niepełnosprawnych dzieci.” Wydawnictwo Czarne, 2018 jest trudna, prawdziwa do bólu, ale tak, jak zapowiada jej tytuł, dość pesymistyczna w wymowie.
Książki napisane przez mamy OzN
- Joanna Omylak 50 twarzy matki dziecka na zawsze
- Olga Ptak Kto ukradł jutro – historia matki i syna
Kampanie społeczne o życiu rodziców OzN
- Dzień Opiekuna 12.02.2026 – kampania społeczna „Póki MY żyjemy”
- Kampania społeczna Póki MY żyjemy
- Kampania Ważni i Widoczni
- Zbiór wywiadów z rodzicami można znaleźć tutaj Rzeczywistość rodziców dzieci w spektrum
- Zbiór listów rodziców do polityków Spodziewaj się listu – publikacja
