Diagnoza spektrum autyzmu – 15 największych mitów

Jakie są największe mity na temat diagnozy w kierunku spektrum autyzmu?

Ilość diagnoz spektrum autyzmu systematycznie rośnie. Jak podaje PAP wg Ministerstwa Edukacji Narodowej, w roku szkolnym 2024/2025 do przedszkoli uczęszczało 74 tys. dzieci z orzeczeniem o potrzebie kształcenia specjalnego, z czego ponad 36 tys. z powodu autyzmu lub zespołu Aspergera. Dwa lata wcześniej było to ok. 25 tys., co oznacza wzrost o blisko 50 proc.

Tak dynamicznie rosnące liczby mogą budzić różne reakcje i emocje- wiele osób zastanawia się czy to może moda? epidemia? czy może diagnozy stawiane są na wyrost? Spektrum autyzmu jest zjawiskiem stosunkowo nowym – pierwsza diagnoza autyzmu została postawiona przez Leo Kannera w 1943 roku.

O tego czasu wiele się zmieniło. Rozwija się nauka i medycyna. Powstają nowe kryteria diagnostyczne, wiedza neurobiologiczną i język pozwalający go opisać. Jednak w społeczeństwie wciąż krąży wiele opinii na temat spektrum autyzmu a wśród nich niestety wiele przekłamań i nieprawdy.

Najbardziej popularne mity na temat diagnozy spektrum autyzmu

1.Teraz jest taka moda i każdy ma albo ADHD albo spektrum – osoby neuroróżnorodne nie diagnozują się dla atencji, wymówek albo przynależności do trendu czy własnej korzyści. Szukają zrozumienia, odpowiedzi dlaczego różnią się od innych i przyczyn swoich trudności.

2. Dawniej tego nie było – autyzm istniał zawsze, lecz współcześnie mamy kryteria diagnostyczne, wiedzę neurobiologiczną i język pozwalający go opisać. Rośnie także świadomość specjalistów i rodziców a w raz z nią liczba diagnoz i widoczność osób w spektrum autyzmu np. samorzeczników.

3. Autyzm diagnozuje się tylko u dzieci – coraz więcej osób otrzymuje diagnozę w dorosłości, zwłaszcza kobiet i osób tzw. wysokofunkcjonujących, które przez lata stosowały strategie maskowania.

4. Mamy do czynienia z epidemią autyzmu – autyzm to nie jest to choroba zakaźna, która mogłaby się rozprzestrzeniać i którą da się zarazić i przekazać. Autyzm ma podłoże m. in. genetyczne.

5. Diagnoza to przypinanie łatki, etykiety, szufladkowanie – ta etykieta to nowa tożsamość i szansa na zrozumienie siebie i świata. Dla wielu osób diagnoza oznacza zrozumienie siebie, dostęp do wsparcia, dostosowań w szkole lub pracy oraz ulgę psychiczną.

6. Autyzm to wymysł nadopiekuńczych rodziców – rodzice małych dzieci często jako pierwsi zauważają subtelne sygnały (np. brak gestów wskazywania, brak reakcji na imię). Ich obserwacje są kluczowym elementem diagnozy, a nie nadinterpretacją.

7. Trzeba czekać, dziecko jest za małe na diagnozę – pierwsze objawy autyzmu można zaobserwować już w wieku niemowlęcym. Autyzm nie zaczyna się w wieku 3 lat, choć wtedy najczęściej bywa rozpoznawany.

8. Nie da się postawić diagnozy przed trzecim rokiem życia – badania przesiewowe w kierunku autyzmu można wykonywać już od 7. miesiąca życia (za pomocą SACS-R), aplikacja ASDetect umożliwia wykonanie badania przesiewowego od 11. miesiąca życia. Badanie z użyciem wystandaryzowanego narzędzia ADOS-2 można wykonać najwcześniej w 12. miesiącu życia dziecka.

9. Dziecko wyrośnie i wszystko się wyrówna – spektrum autyzmu nie mija, owszem każde dziecko się rozwija i nabywa nowe umiejętności jednak spektrum będzie już zawsze. Autyzmu nie da się wyleczyć. Jednak odpowiednia terapia może poprawić sposób funkcjonowania dziecka.

10. To wszystko kwestia wychowania – autyzm nie skutkiem stylu wychowania czy relacji z rodzicami.

11. Autyzm powoduje zimna, emocjonalnie niedostępna matka -Tzw. teoria zimnej matki czy matki zamrażarki powstała w połowie XX wieku i zakładała, że autyzm jest reakcją dziecka na emocjonalnie chłodną, zdystansowaną matkę. Teoria ta została całkowicie obalona, a jej twórcy zdystansowali się od niej. Nie istnieją żadne dowody na to, że styl rodzicielstwa powoduje autyzm.

12. Ekrany: telewizja, smartfony powodują autyzm – nadmiar ekranów może wpływać na rozwój mowy czy uwagi, ale nie powoduje autyzmu. Dzieci w spektrum często wybierają ekrany, bo są przewidywalne – to skutek, nie przyczyna.

13. Nie wygląda na autyzm – nie da się wiarygodnie ocenić, czy ktoś jest w spektrum, tylko na podstawie wyglądu czy krótkiej obserwacji. Diagnoza opiera się na szczegółowym wywiadzie, obserwacji i narzędziach diagnostycznych. Autyzm nie ma określonego wyglądu, który da się rozpoznać na pierwszy rzut oka.

14. Jest jeden test, który potwierdza autyzm – nie istnieje pojedyncze badanie (np. krew, EEG, MRI), które „wykrywa” autyzm. Diagnoza to proces, często wieloetapowy, prowadzony przez specjalistów.

15. Jeśli ktoś mówi i nawiązuje kontakt wzrokowy, nie może być w spektrum – spektrum autyzmu oznacza ogromną różnorodność. Objawy, nasilenie trudności i mocne strony mogą się bardzo różnić między osobami. Osoby w spektrum mogą mówić płynnie, patrzeć w oczy, mieć przyjaciół i pracę. Autyzm dotyczy różnic w przetwarzaniu informacji i funkcjonowaniu społecznym, a nie braku mowy czy kontaktu.

Pamiętajmy:

  • Autyzm nie jest wynikiem relacji z matką ani ojcem.
  • Małe dzieci w spektrum potrzebują zrozumienia, nie „naprawiania”.
  • Obwinianie rodziców opóźnia diagnozę i zwiększa cierpienie całej rodziny.
  • Autyzm nie jest spowodowany szczepieniami, lekami, dietą ani wychowaniem.
  • Szukanie „winnego” opóźnia akceptację i realne wsparcie dziecka.

Autyzm to efekt złożonej kombinacji czynników, głównie:

  • genetycznych,
  • neurobiologicznych,
  • rozwojowych (działających bardzo wcześnie — prenatalnie).

Dlaczego te mity są tak popularne?

Mity na temat autyzmu:

  • dają złudne poczucie kontroli,
  • pomagają znaleźć „winnego”,
  • karmią lęk rodziców,
  • upraszczają złożoną rzeczywistość
  • powtarzane są przez wiele osób

Ale prawda jest taka: autyzm nie potrzebuje winnych — potrzebuje zrozumienia.

Sprawdź także

Cykl po diagnozie