Maskowanie w spektrum autyzmu

Czym jest maskowanie?

Coraz więcej mówi się o maskowaniu i kamuflażu cech autystycznych. Dlaczego to zjawisko budzi tyle kontrowersji? Z jednej strony słyszymy, że przecież każdy się dostosowuje, z drugiej, że przecież nie każda osoba w spektrum stosuje maskowanie, więc w czym problem.

Ludzie mają różnie. Różne są sposoby rozumienia i definiowania zjawiska, różna jego intensywność u poszczególnych osób. Samo spektrum autyzmu jest bardzo zróżnicowane. Niektórzy maskują się nieświadomie i bez wysiłku, inni nie czują potrzeby i nie maskują się wcale, podczas dla niektórych jest to ogromny wysiłek prowadzący do wypalenia, a nawet depresji.

Wiele osób zadaje sobie pytanie: zatem jak to właściwie jest? Czy faktycznie wszyscy się maskują? Czy maskowanie jest złe? Na czym polega? Jak je rozpoznać? Czy wszystkie osoby w spektrum się maskują?

Ale przecież każdy się dostosowuje

To prawda, że większość ludzi się dostosowuje do sytuacji. Inaczej ubieramy się do szkoły czy do pracy, inaczej na plażę lub na działkę, a jeszcze inaczej na przyjęcie w ambasadzie itd. Dopasujemy także styl wypowiedzi – inny jest język oficjalny, inny potoczny. Dla osób neurotypowych jest to zupełnie naturalne. Chcemy dobrze wypaść na rozmowie o pracę, na randce, na wizycie itd „Przecież każdy czasem udaje” słyszą osoby autystyczne.

Jednak maskowanie osób w spektrum autyzmu jest czymś innym niż naturalnym dostosowaniem się do okoliczności. Dla wielu osób to nieustanne kontrolowanie siebie i ukrywanie autystycznych cech, udawanie kogoś innego, noszenie maski. To sposób na uniknięcie odrzucenia, niezrozumienia lub krytyki.

Czy wszystkie osoby w spektrum się maskują?

Nie wszystkie osoby w spektrum autyzmu się maskują, ponieważ żeby to robić trzeba mieć rozwiniętą świadomość społeczną, obserwować otoczenie i chcieć się do niego dopasować. Nie każda osoba ma taką potrzebę. Wiele zależy także od stopnia nasilenia autystycznych objawów, od poziomu inteligencji i charakteru danej osoby. Zwykle dziewczynki maskują się częściej niż chłopcy. Na intensywność maskowania ma wpływ także poziom akceptacji i zrozumienia cech spektrum autyzmu w otoczeniu danej osoby.

Niektóre osoby uczą się maskowania bardzo wcześnie. Inne nie czują takiej potrzeby lub nie potrafią skutecznie maskować. Są też osoby, które maskują tylko w określonych sytuacjach np. w szkole, ale nie w domu. Niektóre osoby opisują maskowanie jako „granie roli” przez cały dzień. Inne traktują je bardziej jak społeczny kompromis, podobny do tego, który stosuje większość ludzi w różnych sytuacjach.

Kiedy maskowanie jest problemem?

Maskowanie samo w sobie nie jest ani „dobre”, ani „złe”. To strategia adaptacyjna, która może wydawać się przydatna i nieszkodliwa. Prawdziwy dramat zaczyna się wtedy, gdy ta strategia, szkodzi, a mimo wciąż jest stosowana, albo kiedy osoba ma wrażenie, że nigdy i nigdzie nie jest sobą – traci poczucie własnej tożsamości, nie wie kim jest naprawdę, skoro cały czas udaje. Prawdziwym problemem jest sytuacja, kiedy konieczność ukrywania cech autystycznych i nieustannej kontroli jest źródłem ogromnego stresu, wymaga ogromnych nakładów energii i jest zupełnie wyczerpująca.

Problem pojawia się gdy dopasowanie za wszelką cenę, maskowanie trwa cały czas bez względu na koszty utrudnia rozpoznanie własnych potrzeb. Długotrwałe maskowanie może prowadzić do przemęczenia, lęku, utraty poczucia autentyczności i wypalenia.

„Nie każda osoba autystyczna się maskuje. Ale wiele z nich płaci za to ogromną cenę.”

Książki o maskowaniu

Tym, którzy chcieliby zgłębić temat i dowiedzieć się więcej polecam książki: Zdejmując maskę oraz Za dobrze się maskowałam.

„Zdejmując maskę” to, jak mówi o niej sama autorka Hannah Belcher:” kompilacja moich osobistych doświadczeń, wypowiedzi innych autystycznych osób, badań psychologicznych oraz materiałów samopomocowych.” To publikacja, która usystematyzuje wiedzę na temat maskowania i wskaże strategie pomocy. Więcej piszę w recenzji – Zdejmując maskę – recenzja.

„Za dobrze się maskowałam. Rozmowy o doświadczeniach kobiet w spektrum autyzmu” to świadectwa autystycznych kobiet zebrane przez Moniką Szubrycht. To książka dla tych, którzy lubią czytać wciągające historie, które napisało samo życie. Więcej piszę w recenzji – Za dobrze się maskowałam. Rozmowy o doświadczeniach kobiet w spektrum autyzmu – recenzja książki.

Dla tych, którzy wolą słuchać

Polecam rozmowę Ewy Furgał i Moniki Szubrych na kanale Wydawnictwa UJ.

Beata na kanale Codzienność w spektrum opowiada jak u niej wygląda maskowanie.

O maskowaniu mówią także Magda i Sova na kanale Autystowo Rzeczowo i naukowo.

Badanie naukowe

Walidacja polskiej wersji skali CATQ-SF (Camouflaging Autistic Traits Questionnaire – Short Form) jest już zakończone. Czekamy na wyniki!

Sprawdź także